Bliskim krokiem zbliżał sie egzamin poprawkowy gdy sie obudziłem został tydzień do egzaminu nic nie umiałem materiały których sie miałem nauczyć ani nie przejrzałem z dnia na dzień powtarzałem sobie to ze to zrobię ale zamiast chociaż zobaczyć czego sie mam nauczyć
wolałem iść przyćpać ani sie nie obejrzałem i już była niedziela jutro egzaminy a ja nic nie umie został tylko jeden sposób na to by sie nauczyć przyćpać i kuć całą noc ale nie miałem ani kasy na ćpanie miałem tylko mp3 które kilka dni wcześniej wyczesałem jakiemuś typowi zamieniłem je na 2 gramy amfy i z kolegami przyćpałem zostawiłem sobie troszkę i poszliśmy na koncert reggae tam posiedzieliśmy i poszliśmy do jednego z kumpli który palił zioło była dojść często godzina 12 w nocy również tej nocy zaproponował nam czy nie zapalimy ja odmówiłem bo na mule nic bym się nie nauczył poszedłem do domu i zrobiłem sobie kawę uczyłem sie całą noc przycpałem sobie znowu o 6 rano i dalej sie uczyłem czas szybko leciał czas na egzamin wchodzę do sali egzaminacyjnej z gumą moja szczęka niezle chodziła pani dyrektor była w komisji i poprosiła mnie żebym wypluł gumę już sie wkurzyłem aż ugryzłem sie w język egzamin poszedł szybko i sprawnie kazano mi poczekać za drzwiami lub na dworze poszedłem zapalić pani dyrektor mnie zawołała ledwo po skączeniu drugiego papierosa od komisji dowiedziałem sie ze pierwszą cześć egzaminu zdałem i że życzą mi powodzenia w drugiej miałem farta ćpanie pomogło mi zdać pierwszą część egzaminu ale co z tego jak kilka dni pużniej już nic nie pamiętałem blokowałem sobie rozwój mózgu jak ćpał bym dalej to lata by mijały a ja dalej miał bym mózg piętnastolatka 2 cześć egzaminu zdałem ucząc sie kilka godzin bez ćpania troszkę pamiętałem z lekcji to pomogło mi zdać......
Mój status GG
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz