Mój status GG

niedziela, 22 kwietnia 2007

Egzamin poprawkowy

Bliskim krokiem zbliżał sie egzamin poprawkowy gdy sie obudziłem został tydzień do egzaminu nic nie umiałem materiały których sie miałem nauczyć ani nie przejrzałem z dnia na dzień powtarzałem sobie to ze to zrobię ale zamiast chociaż zobaczyć czego sie mam nauczyć
wolałem iść przyćpać ani sie nie obejrzałem i już była niedziela jutro egzaminy a ja nic nie umie został tylko jeden sposób na to by sie nauczyć przyćpać i kuć całą noc ale nie miałem ani kasy na ćpanie miałem tylko mp3 które kilka dni wcześniej wyczesałem jakiemuś typowi zamieniłem je na 2 gramy amfy i z kolegami przyćpałem zostawiłem sobie troszkę i poszliśmy na koncert reggae tam posiedzieliśmy i poszliśmy do jednego z kumpli który palił zioło była dojść często godzina 12 w nocy również tej nocy zaproponował nam czy nie zapalimy ja odmówiłem bo na mule nic bym się nie nauczył poszedłem do domu i zrobiłem sobie kawę uczyłem sie całą noc przycpałem sobie znowu o 6 rano i dalej sie uczyłem czas szybko leciał czas na egzamin wchodzę do sali egzaminacyjnej z gumą moja szczęka niezle chodziła pani dyrektor była w komisji i poprosiła mnie żebym wypluł gumę już sie wkurzyłem aż ugryzłem sie w język egzamin poszedł szybko i sprawnie kazano mi poczekać za drzwiami lub na dworze poszedłem zapalić pani dyrektor mnie zawołała ledwo po skączeniu drugiego papierosa od komisji dowiedziałem sie ze pierwszą cześć egzaminu zdałem i że życzą mi powodzenia w drugiej miałem farta ćpanie pomogło mi zdać pierwszą część egzaminu ale co z tego jak kilka dni pużniej już nic nie pamiętałem blokowałem sobie rozwój mózgu jak ćpał bym dalej to lata by mijały a ja dalej miał bym mózg piętnastolatka 2 cześć egzaminu zdałem ucząc sie kilka godzin bez ćpania troszkę pamiętałem z lekcji to pomogło mi zdać......

Brak komentarzy: