Mój status GG

wtorek, 4 grudnia 2007

Kolejny osoba która zesłał bóg... ;)

Przyjechałem do domu byłem z moim ojcem chrzestnym i kuzynami na kręglach ;) przyjechał do mnie kolega samochodem pyta się czy jadę z nim odwieść jego kolegów do Kuźni Raciborskiej ja oczywiście jadę bo jak zawsze pewnie siedział bym w domu i się nudził jedziemy do domu jednego z jego kolegów wpadamy na kawę mimo że jest już 22:00 wchodzę do mieszkania zaglądam gdy widzę ten bałagan troszkę się przestraszyłem nie rozumie jak tak można żyć patrze na ścianę i widze napis "Jezu Ufam Tobie" troszkę się pozytywnie zaskoczyłem chciałem porozmawiać z tym kolegą o wierze w boga ale od zaczyna gadać palimy fajki i pijemy kawę rozmawiamy przez przypadek właśnie zaczeliśmy rozmowę na temat problemów ludzi mówię mu ze brałem dragi przez rok od gada mi ze też brał pół roku ale już nie bierze podobnie jak ja ;) tak dziwnie bo po raz drugi miałem ochotę zacząć ten temat z osobą której nie znam tym razem ja pierwszy podjąłem ten temat dojść długo rozmawiamy o negatywnych skutkach brania picia dzielimy się swoimi doświadczeniami i schodzimy na temat Boga wiary w boga opowiada mi troszkę o swoim życiu że jest z bidula że matka go zostawiła wszystko to takie smutne a on gada o tym z uśmiechem na twarzy opowiada mi gdy w bidulu gdy miał 17 lat pił z kolegą kolega był tak pijany że położył się w polu .. on postanowił olać go i iść do bidula ale gdy szedł coś powiedziało mu że musi wrócić poszedł a kolega był nie przytomny uderzył go w twarz żeby go obudzić ale kolega nic nie dawał oznaków życia postanowił go zanieść do bidula w czasie drogi nie dawał już rady położył go na ulicy dużo ludzi zauważyło go i patrzyli się ktoś zadzwonił po pogotowie pogotowie przyjechało i zabrało kolegę do szpitala leżał 17 godzin w spiączce po wyjściu ze szpitala po 3 dniach powiedzieli mu że 3 minuty później karetka by przyjechała i by nie żył ... gdy by zostawił kolego to już dawno by nie żył powiedział że bóg tak chciał żeby go uratował gdy by mu nie podpowiedział to kolega już dawno by nie żył a dzięki bogu uratował koledze życie ... od 2,5 roku wierzy w Boga modli się wybaczył matce spotyka się z nią mimo że popełnił wiele błędów w życiu dalej żyje jego dziewczyna która siedzi teraz w zakładzie poprawczym w łodzi urodziła mu syna walczy o prawa rodzicielskie powoli życie zaczyna mu się układać powiedział że wystarczy powierzyć życie bogu modlić się do niego a życie stanie się łatwe czasami będzie trudno ale dzięki bogu na pewno łatwiej mu jest przechodzić przez wszystko co go spotyka w życiu. Mówił o pokusach w życiu o swoim koledze który przez oglądanie gazet pornograficznych zgwałcił swoja 6 letnia siostrę siedzi teraz w wiezieniu w Raciborzu powiedział że gdy by jego kolega nie oglądał takich gazet to nawet nie przyszła by mu do głowy myśl o tym żeby zgwałcić swoja siostrę ogólnie pornografia tworzy u człowieka takie chore myśli tworzy to że rozbieramy ludzi wzrokiem pociąg seksualny w pewien sposób jest też zasługą szatana.. . Jest jednak coś co daje w życiu radość gdy pozwolimy sobie odmówić pokusie jesteśmy bardziej szczęśliwi że odmówiliśmy niż jak byś my to zrobili :) by najmniej ja tak mam ;p ;) bo żaden grzech nie da ci tyle radości co powstrzymanie się od tego żeby go popełnić .... uczucie radości po popełnieniu grzechu trwa jakiś czas i potem łapią ludzi wyrzuty sumienia ... ty więcej popełniamy grzechów tym bardziej tracimi poczucie tego co jest złe a co dobre nie umimy postawić granic i przez to też nasze życie zaczyna się po woli psuć. Bez wiary w boga w to że jest życie po śmierci nie da się żyć, w takim sensie że nigdy nie będziemy zadowoleni ze swojego życia z tego co nas otacza
bo zawsze będziemy oczekiwali czegoś nie niesamowitego jakiegoś uczucia eufori radości tylko bóg może nam to dać na stałe tylko musimy wierzyć w niego ;) oczywiście mogą nam też to dać narkotyki ale to tylko złudne uczucie chwilowe trwające na czas bani a gdy schodzi znowu jest to samo ... Bóg daje nam to na stałe wystarczy tylko wiara i modlitwa nie tracimy nic tylko zyskujemy nie niszczymy sobie życia ... uwierzyć w Boga to rzecz trudna bo próbujemy pojąć boga ludzkim myśleniem a tego nie da się tak pojąć po prostu trzeba uwierzyć a nasze życie się zmieni czasami trzeba włożyć wiele wysiłku żeby modlitwa przynosiła efekty ale gdy będziemy się starać to z czasem dojdziemy do efektów.. ;) to troszkę moje przemyślenia i to co zauważyłem troszkę w dziwny sposób pisałem tego posta bo miałem opisywać spotkanie z tą osobą z która rozmawiałem ale chciałem też napisać o swoich przemyśleniach .... Po prosu pisze i pisze nie skupiam się nad tym o czym pisze opisuje to co chce napisać:) Chciał bym aby ktoś czytając mojego bloga coś zrozumiał czy coś zmienił w swoim życiu ........

Bóg czegoś chce? ;)

Zwyczajny sobotni dzień odwiedzam koleżankę w mieście rozmawiamy itp odprowadza mnie na gówna ulice tam gdzie łapie stopa .. Zatrzymuje się auto wsiadam coś rodzi się w mojej głowie jakaś potrzeba by powiedzieć osobie która widze facetowi że brałem narkotyki takie uczucie prosto z swojej duszy nigdy tak nie miałem słucha hip hop mówię mu że mi się podoba on gada ze to hip hop chrześcijanski mówię mu że też słucham hip hop ale normalnego od mówi mi że też kiedyś takiego słuchał gdy brał narkotyki zaufał mi mimo że mnie nie znał powiedział mi o tym chociaż w sumie sam nie wiedział po co , gadałem z nim dojść długo powiedziałem mu że się leczyłem w katolickim ośrodku itp on opowiada mi swoje świadectwo które chce teraz opisać :
Brałem narkotyki byłem żonaty miałem dwoje dzieci nie umiałem sobie radzić ze swoimi problemami ze swoim życiem pogrążyłem się w nałogu wysiałem grubą kasę mafi nagle bóg odmienił moje życie z bezsilności upadłem na dwa kolana za czołem się modlić bo nie wiedziałem jak sobie z tym wszystkim poradzić jak przestać brać modliłem się do boga przeprosiłem go za swoje grzechy i wszystko się zmieniło przestałem brać modlitwa mnie uzdrowiła nie brałem już 3 lata i bóg wystawił mnie na próbę moja żona z która żyłem zaszła w ciąże z innym facetem nie umiałem się z tym pogodzić zadawałem pytania bogu "dla czego?" poszedłem do baru chciałem się upić i zabić piłem piwo za piwem i nic dalej tak samo tak jak bym pił wodę wyszedłem z baru i płakałem jak małe dziecko nie umiałem się zabić upić nic bóg mnie chronił z czasem pogodziłem się z tym wszystkim obecnie mam inną żonę z która się modle spotykam się z moimi dziećmi z moją starą żoną podaje rękę facetowi który powinien być moim przeciwnikiem bo z nim zdradziła mnie moja żona jednak nic nie robie wybaczyłem żonie i modle się o nią żaden człowiek który nie wieży w boga by tak nie postąpił bóg pozwolił mi wybaczyć jej bo przecież złość nic by mi nie dała gdy wybaczamy innym, inni wybaczają nam . Bóg dał mi nową żonę pozwolił pomóc spłacić dług mafi, nie umiałem zebrać 100 tysięcy złotych bo nie miałem jak zarobić tak wielkiej sumy a musiałem spłacić dług mafi nagle pojawiła się osoba która bez niczego praktycznie jej nie znałem pożyczyła mi 100 tysięcy złotych, zaufała dla czego? Bóg tak chciał! i to jest odpowiedz na te pytanie . Powierzyłem moje życie Bogu Jezusowi Chrystusowi który umarł za nasze grzechy i on sprawił że moje życie się układa jestem człowiekiem szczęśliwym i wierze że wszystko co się dzieje to że żyje to że przestałem brać to że mam nowa żonę nowe życie dostałem dzięki Bogu. Po prostu ludzie powinni przestać zastawiać się czyli logicznie próbować pojąc wiarę w Boga, to że jest, po prostu trzeba uwierzyć a bóg po układa nasze życie .
Powiedział mi jeszcze że to że spotkałem go na swojej drodze to przeznaczenie to jest po to bym uwierzył w Boga i pogłębiał wiarę w niego i myślę że ma racje nie spotyka się takich osób na swojej drodze bez powodu. Ludzie których spotykamy na swojej drodze są różni ale gdy spotykamy takie osoby jak ten facet którego spotkałem , to znaczy że bóg tak chciał że bóg to zaplanował . Spotkanie z nim zmieniło moje poglądy na wiarę, zauważyłem to że wiara w boga jest najważniejszą rzeczą w moim życiu . Chce się też spełniać w ten sposób że pisze tego bloga że mogę powielić się z ludzmi moimi doświadczeniami może wy moi czytelnicy zobaczycie coś w tym co pisze , coś z tego wyciągniecie i będziecie mogli stać się lepszymi ludzmi .. pisze to też bo wyrządziłem wiele krzywd ludzią w życiu i chciał bym też zrobić coś w drugą stronę wiele rzeczy żałuje ale to co było mineło i już nie mogę tego zmienić . Teraz muszę zrobić coś aby pomóc innym w pewien sposób odpokutować swoje grzechy ...