Mój status GG

niedziela, 22 kwietnia 2007

Droga na Terapie

Moja Mama tym upewniła się ze biorę narkotyki od jakiegoś czasu zresztą spisywała sobie różne rzeczy na kartce o których ja nie wiedziałem podejrzewała mnie o to ze biorę wcześniej ale musiała sie upewnić zadzwoniła to jakieś poradni i umówiła sie na rozmowę opisała jakieś pani psycholog moje zachowanie ostatnimi czasy wszystkie dziwne zdarzenia i o czym pisze na gg i jakiego słownictwa używam pani psycholog uznała że prawdopodobnie biorę i sprzedaje narkotyki jednak te drugie według mnie było bez pod stawne mama o niczym mi nie powiedziała i zachowywała się tak jak kiedyś kilka dni puzńiej z rana około godziny 12 przyjechał mój chrzestny i zabrał mnie na pizze i kupił mi kilka rzeczy które potrzebuje do szkoły bardzo sie dziwiłem bo mało sie mną interesował wcześniej bynajmniej nie miał na to czasu chciał żebym jechał z nim do pani psycholog bo martwi sie że coś sie ze mną dzieje i powiedziała że to widzi ja sie zgodziłem ale potem jakoś sie wystraszyłem dziwnie sie czułem taki wielki lęk tak jak ktoś by mnie miał zabić nie wiedziałem co mi się dziej i powiedziałem że nie jadę wiedz moja mama z chrzestnym tam pojechała przyjechali po południu i powiedzieli mi ze wiedzą ze biorę że mogą mi pomóc i ze za kilka dni jadę na 2 tygodnie ta terapię popadłem w furie wyrzuciłem krzesło z okna i powiedziałem "mam was w dupie nigdzie nie jadę" puściłem sobie hip hop na full "Wwo-nie bój sie zmiany na lepsze" na kompie paliłem fajkę za fajką cały popłakany ,zegnałem sie przez gg ze znajomymi bo myślałem ze szybko sie z nimi nie zobaczę i ze szybko z nimi nie pogadam...

Brak komentarzy: