nie słuchaliśmy nikogo :p gdy Tomek miał 7lat a ja 8 wpadliśmy na pomysł żeby zapalić sobie papierosa ale niestety byliśmy za mali żeby kupić papierosy wiedz musieliśmy coś
wykąbinować i Tomek wpadł na pomysł żeby zmotać fajki ze sklepu "sporzywczy" taki sie nazywał no jak to zrobić obmyślaliśmy plan przez godzinę aż Tomek wpadł na pomysł ze
zzuci kilka groszy pod ladę i będzie udawał ze zbiera kase w wtedy wpadł mu pod bluzke
cały wagon papierosów bez filtra bodajże "fajeranty"
ze 2 paczki papierosów na dzień jak na ten wiek było to dużo ale wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy jak sie pali wiedz sie nie zaciągaliśmy :P było kilka akcji kradzieży wagonów w sklepie i nam sie znudziło.... bo ten zakazany owoc wcale nie smakował tak jak sobie wyobrażaliśmy by najmniej tomek przestał ja miałem z tym problemy aż tata nakrył mnie i mojego brata Mateusza po tym jak paliliśmy papierosy z moim kuzynem ała ;/ dostaliśmy niezłe lanie heh no ale należało nam sie było to w 3 klasie podstawówki.. miałem kilka przygód z nałogami ale opowiem o tym w następnych postach:) :PP
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz